Marzenie o trafieniu „szóstki” w Lotto ma wielu z nas. Pojawia się jednak praktyczne pytanie: co, jeśli szczęście uśmiechnie się do jednego z małżonków? Czy taka wygrana należy tylko do niego, czy wchodzi do majątku wspólnego małżonków? Odpowiedź wcale nie jest tak oczywista, a kluczowe znaczenie mają przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.
Z chwilą zawarcia małżeństwa, jeśli małżonkowie nie podpisali intercyzy, powstaje między nimi wspólność ustawowa. Oznacza to, że wszystko, co nabywają w trakcie trwania małżeństwa, co do zasady wchodzi do majątku wspólnego. Dotyczy to m.in. wynagrodzenia za pracę, dochodów z działalności gospodarczej, a także innych przysporzeń majątkowych.
Obok majątku wspólnego istnieje jednak tzw. majątek osobisty, czyli składniki przynależne tylko do jednego z małżonków. Ustawa wylicza je w art. 33 KRO. Są to m.in. przedmioty majątkowe nabyte przed ślubem, spadki i darowizny (jeśli darczyńca nie zastrzegł inaczej), czy prawa ściśle związane z osobą jednego z małżonków.
W polskim prawie wygrana w grze losowej nie została wprost wskazana jako majątek osobisty. Skoro nie mieści się w wyjątkach wymienionych w art. 33 KRO, to zgodnie z zasadą ogólną wygrana w Lotto wchodzi do majątku wspólnego.
Innymi słowy – jeżeli w trakcie trwania małżeństwa jedno z małżonków trafi miliony, to pieniądze te należą do obojga. Nie ma przy tym znaczenia, że kupon został kupiony tylko przez jednego z małżonków, ani że druga osoba nawet nie wiedziała o grze.
Sytuacja wygląda inaczej, gdy:
W praktyce takie sytuacje są jednak rzadkie, bo najczęściej kupony kupuje się za pieniądze z majątku wspólnego.
Jeżeli dojdzie do rozwodu, a w trakcie małżeństwa padła wysoka wygrana, to staje się ona składnikiem majątku wspólnego i podlega podziałowi. Oboje małżonkowie mają równe prawa do udziału w niej – nawet jeśli jeden z nich nie miał pojęcia o grze.
© 2022 Adwokat Olsztyn Łukasz Pokropiński. Wszystkie prawa zastrzeżone. Realizacja strony: Proformat